wtorek, 4 października 2016

CHYD - Victoria and Reflection sezon 1

So... Zrobię tak, że Victorię zszpiuje z każdą osobą w CHYD (oczywiście oprócz Shat i Reverse, bo to byłoby dziwne)

Rozdział 1

Perspektywa Victorii

 Wyszłam z pokoju przez okno, bo nie chciało mi się otwierać drzwi. Wybiegłam przed siebie i dobiegłam do jakiegoś zaułku. Nudzi mi się, a jakoś banku, sklepu lub tym podobnych rzeczy NIE CHCE okradać. Co mi się wydaje dziwne, ale well...
Usiadłam sobie na jakimś koszu na śmieci i rozpaliłam ogień na ręce.
- Ekhm. Ktoś tu próbuje spać - usłyszałem męski głos pod sobą. Zeszłam z kosza, a gdy otworzyłam wieko, nikogo tam nie było.
- Ugh... śmieszny żart.
- Nie powinnaś siedzieć w domu, ukrywając się przed policją lub mną? - usłyszałam czyiś szept za sobą, a gdy odwróciłam się jak głupia, nikogo nie było.
- Kim jesteś? - powiedziałam poważnie.
- Nazywaj mnie Unkown - odwróciłam się, a za mną stał gościu w masce. 
- Wyglądasz komicznie.
- Ta, ta, ta... tak samo jak ty w siwych włosach, a na staruszkę nie wyglądasz.
- Słaby żart.
- Lepszy od twoich - poczułam jak się uśmiecha, mimo to, że jego twarz była zakryta.
- Yare, Yare, Yare... - ziewnęłam i popatrzyłam na niego znudzona - czego chcesz?
- Ja? - objął mnie w pasie od tyłu. Przecież przed chwilą stał prze de mną...?
- Co robisz? - stałam, wciąż patrząc na niego kątem oka, a ten zaczął mi wąchać włosy.
- Rumianek? - oplótł mój kosmyk włosów wokół swojego palca. Odepchnęłam go, a gdy się do niego odwróciłam, tego nie było.
- Szpiegujesz mnie?   
- Nie, ja Cię śledzę - po chwili poczułam jak jego ręce delikatnie ściskają moje piersi. Walnęłam go w czuły punkt, a ja zdałam sobie sprawę, że miał w ręce moją... KOSZULKĘ?!
- Tak właśnie... - uśmiechnął się, a ja zakryłam swój czarny stanik rękami na tyle, ile mogłam.
- Oddaj mi koszulkę! - podniosłam głos. Nie dość, że ta koszulka była "pożyczona" to jeszcze mi ją zabierają!
- Heheh... poradź sobie teraz - zniknał.
- EJ! - zaczęłam się rozglądać, a potem poszłam za budynki, by pobiec do domu.

****

Gdy weszłam do domu, gwałtownie schowałam się pod kocem cała czerwona.
Debil...
Pizda...
Co on sobie myśli?!?!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mia Land of Grafic